Zofia Stopińska

Zofia Stopińska

email Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

„Irenie Jarockiej, Żyjąc - miłuję, miłując – istnieję" – promocja książki

17 października o godz. 17:00 w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Jarosławiu odbędzie się promocja książki "Irenie Jarockiej, Żyjąc - miłuję, miłując – istnieję". Wydawnictwo pod redakcją Grażyny Stopy zawiera czterdzieści cztery wiersze o Artystce napisane przez autorów z Podkarpacia oraz wielu innych miejsc w Polsce i tyleż samo zdjęć Ireny Jarockiej autorstwa Renaty Pajchel. Książka została wydana z inicjatywy Fundacji Ireny Jarockiej w związku z przypadającą w tym roku dziesiątą rocznicą śmierci Artystki. W promocji uczestniczyć będzie Michał Sobolewski - mąż piosenkarki i założyciel Fundacji.
Podczas spotkania wiersze zaprezentuje Beata Zarembianka - aktorka teatralna i filmowa. Przedstawione zostaną też krótkie fragmenty ostatniego koncertu Ireny Jarockiej w Jarosławiu (luty 2010 r.), a największe Jej przeboje wykonają wokalistki Jarosławskiego Ośrodka Kultury i Sztuki.
Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszamy !

         Irena Jarocka na scenie Sali Lustrzanej Centrum Kultury i Promocji w Jarosławiu, podczas koncertu "Powroty" w lutym 2010 roku, fot. Artur Pakosz

Irena Jarocka 800

Irena Jarocka w szczególny sposób związana była z naszym miastem. „(…) Po raz pierwszy Irena Jarocka gościła w Jarosławiu, w czerwcu 2005 r. W jarosławskim „Dworze Hetman” wystąpiła z recitalem podczas Salonu Literackiego zatytułowanego „Za witrażem szklanych marzeń”. Irena Jarocka w Jarosławiu była jeszcze trzykrotnie: „ (…) W ramach kolejnego Salonu Literackiego – również w „Dworze Hetman” (styczeń 2006 r.) „Przychylamy sobie opłatek nieba” i w grudniu tegoż roku z koncertem charytatywnym (w Rokietnicy k. Jarosławia)
oraz w lutym 2010 r. w ramach innego projektu Stowarzyszenia „Grupa poetycka” „Powroty”
(w Sali Lustrzanej Jarosławskiego Centrum Kultury i Promocji)”.

Fragmenty przedmowy "Irenie Jarockiej, Żyjąc - miłuję, miłując – istnieję"

Organizatorzy:
Fundacja Ireny Jarockiej
Miejska Biblioteka Publiczna im. Aleksandra Fredry w Jarosławiu
Jarosławski Ośrodek Kultury i Sztuki

Patronat honorowy:
Burmistrz Miasta Jarosławia
Starosta Powiatu Jarosławskiego

Patronat medialny:
Ekspres Jarosławski
Radio Rzeszów
Życie Podkarpackie

ZADUSZKI MUZYCZNE „DŻEM. SKAZANY NA BLUESA”

KONCERT POŚWIĘCONY PAMIĘCI RYSZARDA RIEDLA
Wykonawcy: Studio Piosenki SWING, zespół instrumentalny
Miejsce: Regionalne Centrum Kultur Pogranicza w Krośnie, sala widowiskowa, ul. Kolejowa 1, Krosno, województwo podkarpackie
Termin: 30 października 2022, godzina 17.00
Szczegóły: www.rckp.krosno.pl

Bilety: 35 zł, 32 zł ulgowy, 30 zł z Krośnieńską Kartą Mieszkańca

Bilety w sprzedaży w kasie RCKP:
Regionalne Centrum Kultur Pogranicza, ul. Kolejowa 1 (p. 234)
Godziny otwarcia kasy RCKP:
poniedziałek - piątek 10.00-17.30 oraz na godzinę przed wydarzeniami
oraz w sprzedaży online:
https://bilety.rckp.krosno.pl/

Muzyka jest tym, co daje prawdziwą wolność i właśnie tej wolności szukał Ryszard Riedel. Jeden z najwybitniejszych polskich muzyków, wokalista zespołu Dżem, człowiek, którego życie niejednokrotnie przenoszono na ekrany kin i sceny największych teatrów. Tegoroczne Zaduszki Muzyczne poświęcone będą osobie Ryszarda Riedla, a na scenie Regionalnego Centrum Kultur Pogranicza usłyszeć będzie można utwory grupy Dżem. Wokaliści Studia Piosenki Swing każdego roku oddają hołd zmarłym artystom, łącząc sentyment z nowoczesnością i znane utwory z własną, ale niepozbawioną szacunku dla oryginału interpretacją. Podczas koncertu zatytułowanego „Skazany na bluesa” na scenie zobaczymy jedenaścioro obecnych wokalistów i absolwentów studia. Młodym wykonawcom towarzyszyć będzie zespół instrumentalny. „Czerwony jak cegła”, „Skazany na bluesa”, „Sen o Victorii” czy „Do kołyski” to tylko kilka z tytułów utworów, które usłyszeć będzie można podczas niedzielnego wydarzenia. Na koncert zapraszamy 30 października 2022 o godzinie 17.00 do Regionalnego Centrum Kultur Pogranicza w Krośnie.

Wystąpią: wokaliści i absolwenci Studia Piosenki SWING oraz zespół muzyczny
Przygotowanie: Lucyna Durał, Grzegorz Przepióra
Repertuar: utwory zespołu Dżem

Ryszard Riedel
Polski wokalista i autor tekstów piosenek, wieloletni frontman zespołu Dżem. Grał także na harmonijce ustnej. Uznawany za jednego z najlepszych wokalistów w historii polskiej muzyki rozrywkowej. Nigdy nie pobierał lekcji śpiewu, był samoukiem. W grudniu 1973 dołączył do zespołu Jam, który później zmienił nazwę na Dżem. Teksty jego piosenek zwykle miały charakter autobiograficzny. Przez wiele lat współpracował z wieloma artystami polskiej sceny muzycznej, m.in. z Ryszardem Skibińskim, Leszkiem Winderem, Józefem Skrzekiem czy Nocną Zmianą Bluesa. Magazyn „Rolling Stone” określił go jako ostatniego hippisa naszych czasów.

Studio Piosenki SWING (RCKP Krosno)
Od pierwszego dnia ma tego samego instruktora. Wychowankowie wracają na koncerty, spotykają się, wspierają i kibicują kolejnym osiągnięciom. Lucyna Durał prowadzi zajęcia, stawiając sobie za cel rozwój talentu i osobowości oraz przygotowanie do występów estradowych swoich młodych podopiecznych. Naucza poprawnego śpiewu z odpowiednią interpretacją i właściwym sposobem poruszania się na scenie. Repertuar dobiera z uwzględnieniem indywidualnych cech i możliwości każdego uczestnika. Jej wychowankowie mają wiele okazji do publicznych wystąpień oraz do organizacji własnych wydarzeń, takich jak koncerty noworoczne czy zaduszki. Wielu z młodych wokalistów Studia Piosenki SWING zdobyło laury konkursów i festiwali różnego stopnia. Z powodzeniem uczestniczą w programach telewizyjnych jak The Voice of Poland czy Mam Talent. Studio Piosenki SWING koncertuje w Polsce, na Słowacji, Węgrzech i Ukrainie. Od kilku lat na scenie wokalistom towarzyszą muzycy-instrumentaliści.

Zaduszki Muzyczne
Wydarzenie muzyczne, podczas którego wokaliści Studia Piosenki Swing oddają hołd zmarłym muzykom, śpiewając ich utwory. Od lat wokalistom na scenie towarzyszy zespół instrumentalny. Minione edycje poświęcone były pamięci, m.in. Krzysztofa Krawczyka, Romualda Lipki, Grzegorza Ciechowskiego, Kory, Zbigniewa Wodeckiego, Marka Grechuty i wielu innych.

Przydatne linki:
Studio Piosenki Swing (kanał YouTube):
https://www.youtube.com/channel/UCgVtRak-0pjR_3f-95jiL1g/videos

„POJEDYNEK WIESZCZÓW. Gala Mistrzów Polskiego Romantyzmu”

Szanowni Państwo,

w programie tegorocznej edycji Festiwalu Viva Polonia! Ku pokrzepieniu serc, która potrwa od 6 do 11 listopada, znalazły się tradycyjne lekcje patriotyczne w niezwykle interesującej i przystępnej formie spektaklu teatralnego. Lekcje te skierowane są do uczniów szkół podstawowych (klas 7 i 8) i ponadpodstawowych, a ich naczelną ideą jest prezentowanie treści historyczno-patriotycznych w sposób niestandardowy – poza salą lekcyjną, w ramach dużego wydarzenia artystycznego i w pięknym miejscu, jakim jest jedyna zachowana w świecie posiadłość Ignacego Jana Paderewskiego.

Spektakl „POJEDYNEK WIESZCZÓW. Gala Mistrzów Polskiego Romantyzmu”, który zobaczyć będzie można w dniach 8-10 listopada, przygotowany został z okazji obchodzonego Roku Romantyzmu Polskiego. Udział w spektaklu jest bezpłatny.

Wypełniony formularz zgłoszeniowy należy wysłać na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. lub Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. do 21 października br.

 Pojedynek Wieszczów 2022 800

Centrum Paderewskiego w Kąśnej Dolnej

Kąśna Dolna 17|33-190 Ciężkowice

14 600 00 16 | 695 368 123

Z Grzegorzem Manią nie tylko o 6 Rzeszowskiej Jesieni Muzycznej

      Wieczorny koncert, który odbył się wczoraj (8 października 2022r.) w kościele oo. Dominikanów zainaugurował 6 Rzeszowską Jesień Muzyczna. Aby przybliżyć Państwu wszystkie wydarzenia tegorocznego festiwalu, przed tym koncertem, poprosiłam o rozmowę pana Grzegorza Manię, znakomitego pianistę, prawnika, współzałożyciela oraz prezesa Stowarzyszenia Polskich Muzyków Kameralistów, które organizuje Rzeszowską Jesień Muzyczną.

       Tegoroczna Jesień Muzyczna zapowiada się bardzo interesująco i kolorowo.

       Tak, bardzo kolorowo nie tylko ze względu na otaczającą nas piękną jesienną przyrodę, ale ponieważ udało nam się zorganizować bardzo dużo koncertów, chyba najwięcej z dotychczasowych edycji. Siedem z nich odbędzie się w Rzeszowie i trzy towarzyszące, bo postanowiliśmy „rozlać” festiwal na region, a odbędą się one w Niwiskach, Dzikowcu i w Raniżowie.
Niektórzy muzycy koncertujący w Rzeszowie pojawią się także w tych miejscowościach.
Ponadto artyści wystąpią w bardzo różnych składach i z bardzo różnorodnymi programami. Mam nadzieję, że wszystkie nasze propozycję przypadną Państwu do gustu.

       Koncerty w Rzeszowie odbywają się w stałych miejscach – w soboty w kościele oo. Dominikanów, a w niedziele w pobliskim Instytucie Muzyki Uniwersytetu Rzeszowskiego. To są Wasi stali partnerzy.

       Na szczęście miejsca koncertów są bardzo blisko siebie i nawet gdyby ktoś pomylił miejsca, to nie ma wielkiego problemu, bo godziny są zawsze te same i można po sąsiedzku szybko zmienić miejsce.. Koncerty rozpoczynają się o 19.00 i tylko jeden koncert, który zakończy festiwal 30 października, rozpocznie się o 20.00, po zakończeniu wszystkich mszy u Dominikanów.

       Wspomniał Pan o różnorodnych składach, ale trzeba także podkreślić różnorodność wykonywanej muzyki, bo w programach widnieją zarówno utwory Wolfganga Amadeusa Mozarta, jak i zapowiedź pierwszego wykonania utworu twórcy, którego zaliczyć możemy jeszcze do młodego pokolenia muzyków.

       Owszem, w Rzeszowie odbędzie się prawykonanie nowego utworu i bardzo się z tego cieszę. Bardzo nam zależy, aby powstała tradycja, że tu jest pewien inkubator twórczości i powstają nowe rzeczy, które tutaj są prezentowane.
       W tym roku przedstawimy bardzo specyficzne dzieło fantastycznego wiolonczelisty Marcina Zdunika, który niedawno odkrył w sobie także zew twórczy. W zeszłym roku odbyło się prawykonanie jego Koncertu na wiolonczelę i orkiestrę, natomiast w tym roku mogliśmy skorzystać z programu zamówienie kompozytorskie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, stąd ta nadzwyczajność jednego z koncertów, bo to dzieło jest dołączone do programu. To będzie Kwartet fortepianowy Marcina Zdunika, który już nam przesłał nuty i mogę Państwa zapewnić, że utwór jest bardzo ciekawy.
Marcin wspomniał, że inspiruje się przeszłością i czerpie z potężnego dorobku twórczego i jest to bardzo przyjemna twórczość dla słuchaczy, chociaż jest tam także trochę eksperymentów, bo Marcin patrzy w przyszłość, ale będąc wykonawcą ma świetne wyczucie czego oczekuje publiczność. To będzie bardzo ciekawy Kwartet, ale musimy na niego poczekać bliżej finału, bo do 29 października.
      Okrasiliśmy to prawykonanie utworu Marcina Zdunika arcydziełem kameralnym, bo będzie też Kwartet fortepianowy Roberta Schumanna i chyba mało znane Trio na skrzypce, altówkę i fortepian Philippa Scharwenki. My jeszcze – czyli Katarzyna Budnik i ja, w bonusie od siebie dodamy Państwu Fantazję na altówkę i fortepian Zygmunta Stojowskiego.

       Zacznijmy jednak od początku, bo rozmawiamy przed pierwszym koncertem, który wykona wspaniałe trio.

       Wspaniałe, złożone z instrumentów dętych stroikowych LLLeggiero Woodwind Trio, które u nas już kiedyś gościło w sali kameralnej Filharmonii Podkarpackiej i rozszerzone do kwintetu dętego. Teraz powracają jako Trio ze świetnym programem, bo będzie Divertimento Mozarta, ale będzie także utwór kapitalnego kompozytora Aleksandra Tansmana i usłyszymy również Preludia trzygłosowe Władysława Żeleńskiego. Ten kolorowy program na pewno się publiczności spodoba.
       Wspomnę jeszcze, że LLLeggiero Woodwind Trio nagrało dla nas płytę, która ukazała się na początku tego roku, a zespół tworzą: Maksymilian Lipień (obój), Piotr Lato (klarnet), Damian Lipień (fagot).
Natomiast już jutro, czyli 9 października proponujemy Państwu recital wokalny, na scenie sali Instytutu Muzyki Uniwersytetu Rzeszowskiego pojawią się Ewa Leszczyńska – sopran i Paweł Popko – fortepian. Wykonają pieśni Obradosa, Ravela, będzie bardzo kolorowo, bo usłyszymy też Siedem Pieśni Karola Szymanowskiego do słów Jamesa Joyce'a. Nawiązujemy w ten sposób do przypadającej w tym roku 140 rocznicy urodzin Karola Szymanowskiego.

       Za tydzień czeka nas tylko jeden koncert, ale bardzo interesujący.

       Wystąpi niecodzienna formacja kameralna złożona z dwóch akordeonów, na których świetnie grają Alena Budziňáková i Grzegorz Palus. Ten bardzo energetyczny duet, repertuarowo wpisze się w tradycję transkrybowania utworów. Będziemy mogli wysłuchać transkrypcji utworów Bacha, Griega, Ravela i Szymanowskiego.
Duo Accosphere, które tworzą Alena Budziňáková i Grzegorz Palus, to zespół wielokrotnie nagradzany, koncertujący po całym świecie i zapraszam na koncert tego duetu 15 października o 19.00 do kościoła oo. Dominikanów.
14 października Duo Accosphere wystąpi z koncertem towarzyszącym w Raniżowie.

       22 i 23 października wystąpią młodzi wykonawcy.

       W ten weekend będzie konkursowo dla odmiany, bo w sobotę mamy laureatów II nagrody Międzynarodowego Konkursu Muzyki Polskiej im. Stanisława Moniuszki. Będzie to Kwintofonia w składzie: Jagoda Krawczewska (flet), Jakub Jackowski (obój), Adam Eljasiński (klarnet), Michał Kanawka (waltornia), Rafał Zason (fagot). W wykonaniu tych świetnych muzyków usłyszymy bardzo ciekawy program – mi. in. Kwintet Wojciecha Kilara. Ten koncert odbędzie się w kościele Dominikanów. Natomiast w niedzielę będziemy gościć laureatki VII Międzyuczelnianego Polskiego Konkursu Duetów Instrumentalnych i Wokalnych – fantastyczny duet, który tworzą Justyna Khil (sopran) i Rozalia Kierc (fortepian). Młode artystki wykonają pieśni różnych kompozytorów, a znajdą się wśród nich: Richard. Strauss, Carl Maria von Weber, Karol Szymanowski, Mieczysław Karłowicz i Szymon Laks. Bardzo się cieszę, z tak różnorodnego programu, a szczególnie, że usłyszymy pieśni Laksa, znakomitego polsko-żydowskiego kompozytora. Te młode, zdolne wykonawczynie niedawno z tym programem wystąpiły w Bangkoku.

       Koniec października oznacza także zakończenie 6 Rzeszowskiej Jesieni Muzycznej.

       W sobotę odbędzie się koncert nadzwyczajny, o którym wiele powiedziałem już na początku rozmowy. Podkreślę tylko, że wystąpią wyśmienici muzycy. Wszystkie osoby grały już w Rzeszowie, chociaż nigdy nie występowały razem: Jakub Jakowicz genialny skrzypek, równie genialna altowiolistka Katarzyna Budnik, nadzwyczajny wiolonczelista Marcin Zdunik i ja będę miał szczęście z nimi wystąpić.
       Wykonamy wspólnie Kwartet fortepianowy Roberta Schumanna, nieznane Trio fortepianowe Philippa Scharwenki i będzie premiera światowa Kwartetu fortepianowego Marcina Zdunika. Ten koncert odbędzie się 29 października o 19.00 w Instytucie Muzyki Uniwersytetu Rzeszowskiego.
W następnym dniu finiszujemy największą formacją kameralną Extra Sounds Ensemble pod dyrekcją Alicji Śmietany. Będziemy mieli bardzo ciekawy program, bo związany ze świętem, które następuje po tym koncercie i będzie także czas na refleksję . Pojawią się również znane dzieła w transkrypcji Alicji Śmietany. Będzie chwila zadumy, ale też energetycznie. Mam nadzieję, że będzie to wymarzony finał.

       Już Pan wspominał, ale warto powtórzyć, że ten koncert odbędzie się 30 października o 20.00 w kościele oo. Dominikanów. Śmiem twierdzić, że muzyka kameralna cieszy się coraz większym powodzeniem. Coraz częściej chcą ją wykonywać muzycy, którzy są znanymi solistami.

       Zgadzam się w panią. Mam wrażenie, że to jest także efekt pandemii, bo wiele festiwali i koncertów musiało być odwołanych, wiele orkiestr nie mogło działać, a my byliśmy w stanie obronić nasz festiwal, ponieważ na scenie zasiadało niewiele osób, mogliśmy powrócić do tradycji muzykowania domowego, było nam łatwiej zorganizować nagranie i transmisje naszych koncertów. Paradoksalnie pandemia zbliżyła nas wszystkich – także publiczność z muzykami i upatruję w tym rzeczywiście – nie wiem czy renesansu, ale na pewno większej roli muzyki kameralnej obecnie. Widzę także, że wśród młodych wykonawców nie ma już sztucznej separacji na solo i kameralne granie. To już się kończy, bo muzyk w dzisiejszych czasach musi być bardzo wszechstronny, elastyczny, a poza tym możliwość zagrania z innymi kapitalnymi muzykami każdego z nich wzbogaca i daje wiele przyjemności.

       Obserwuję stronę internetową Stowarzyszenia Polskich Muzyków Kameralistów i oprócz ciekawych projektów koncertowych zauważyłam sporo nowości wydawniczych, w tym płytowych.

       Rozrośliśmy się już na tyle, że postanowiliśmy trochę zamieszać na trochę skostniałym rynku wydawniczym w Polsce. Trzeba „przewietrzyć” zastane sytuacje i stworzyć możliwość wydawania płyt za naszym pośrednictwem.
       Wydaliśmy już sporo płyt z dotacji i mieliśmy już doświadczenia, wiedzieliśmy jak działać, żeby płyty pojawiały się w dystrybucji, w streamingach, dlatego postanowiliśmy to wykorzystać i otworzyć podwoje naszym członkom. W tym roku planujemy, że przy najbardziej zachowawczych szacunkach skończymy na liczbie 13 nowych płyt. W kolejnym roku myślę, że będzie tego więcej i bardzo się z tego cieszę, bo to nam też pozwala promować muzykę kameralną, promować wykonawców. Możemy później te płyty Państwu prezentować.
       W tym roku w Rzeszowie także będzie nasza „akcja lojalnościowa”, że znów jeśli ktoś pojawi się na co najmniej sześciu z siedmiu koncertów, to otrzyma upominek. Mamy ogromną przyjemność robienia prezentów publiczności, a przy okazji możemy też nagrać utwory, które nigdy nie były nagrywane. Postanowiliśmy się rozwinąć w kierunku wydawniczym.

       Jak wrócę do domu to natychmiast posłucham płyty, którą trzymam w ręku.

        Mam nadzieję, że się spodoba. Z Katarzyną Budnik myśleliśmy o tej płycie od dawna, kiedy tylko usiedliśmy do wspólnego grania Sonaty na altówkę i fortepian op. 147 Dymitra Szostakowicza, którą kompozytor skomponował tuż przed śmiercią. Kilka razy wykonywaliśmy ten utwór podczas różnych koncertów – między innymi graliśmy go też w Rzeszowie. Ta Sonata zawsze wyzwala też wspaniałe interakcje między muzykami na scenie. To są takie wykonania, że pamięta się tylko moment wejścia na scenę i moment zejścia, reszty się nie pamięta, bo jest to tak obłędna muzyka. Mieliśmy też w planie, żeby Szostakowicza zestawić z jego muzycznym i życiowym przyjacielem, polskim kompozytorem, którego historia rzuciła w różne kierunki – z Mieczysławem Weinbergiem. Poszliśmy tradycją sonat brahmsowskich, które skomponowane zostały na klarnet i fortepian, ale z powodzeniem są wykonywane na altówce i pojawiła się Sonata na klarnet op. 28 Mieczysława Weinberga, ale w wersji na altówkę.
        Wolę brzmienie klarnetu z sonatach Johannesa Brahmsa, ale gdy Kasia Budnik zaczyna je grać, to zastanawiam się dlaczego ci kompozytorzy kiedykolwiek rozważali klarnet skoro to może tak wspaniale brzmieć na altówce. Słucham Sonaty op. 28 Mieczysława Weinberga w wykonaniu Kasi z ogromną przyjemności, bo brzmi ona tak, jakby Weinberg myślał wyłącznie o altówce.
       Postanowiliśmy dwóch muzycznych przyjaciół Weinberga i Szostakowicza zestawić. Mieliśmy pewne momenty zawahania ze względu na sytuację polityczną. Była szeroka dyskusja, czy w ogóle powinniśmy muzykę rosyjską w tej sytuacji promować, ale akurat postać Szostakowicza, została tak boleśnie naznaczona przez osobiste interwencje Stalina, który go złamał i zniszczył tak naprawdę, ze stalinizmem zmagał się także Weinberg i obie te postacie, które zderzyły się z totalitaryzmem, ich życiorysy w upiorny sposób rezonują dzisiaj, kiedy potworna dyktatura powróciła.
       Uważamy, że warto pokazać te elementy kultury, które kiedyś opierały się czemuś tak niewyobrażalnemu, co znowu się teraz dzieje.
Zamieściliśmy na płycie Sonatę op. 147 Szostakowicza i być może nie wszystkim się spodoba ta decyzja, ale ta Sonata jest tak fascynująca i tak bardzo pasuje do Sonaty op. 28 Weinberga, że naszym zdaniem, nie dało się inaczej.

       Polecamy płyt płytę „Budnik / Mania – Shostakowicz / Weinberg – Viola Sonatas” oraz inne Wasze wydawnictwa i zapraszamy w październikowe weekendowe wieczory na koncerty 6 Rzeszowskiej Jesieni Muzycznej.

       W sumie siedem spotkań przed nami. Spotykać się będziemy praktycznie przez cały październik. Bardzo się cieszę, że ten festiwal się rozrósł, bo przez moment było trudno ze środkami na koncerty, ale one w końcu się pojawiły.
       Mam nadzieję, że podobnie będzie w przyszłym roku, chociaż wszystkie ceny rosną i to może być jeszcze trudniejszy czas dla kultury. Będziemy robić wszystko, żeby następna edycja na pewno się odbyła.
Na razie cieszymy się z tego, że w tym roku mamy tak różne formacje i bardzo zróżnicowane programy. Dostęp do wszystkich koncertów jest bezpłatny, a dla wszystkich, którzy będą z nami chcieli być na co najmniej sześciu koncertach, mamy upominki w postaci naszych najnowszych płyt.
      Zapraszam serdecznie na wszystkie koncerty .

Zofia Stopińska

Jakub Kościukiewicz: Staramy się pokazywać całe bogactwo muzyczne baroku.

       W ramach cyklu Kameralnych Koncertów Familijnych 25 września gościł w Rzeszowie znakomity Altberg Ensemble z Łodzi. Ogromnie się cieszę, że przed koncertem mogłam rozmawiać z panem Jakubem Kościukiewiczem, który jest pomysłodawcą tego zespołu. W tym roku mija 5 lat Waszej działalności.

     Zespół muzyki dawnej, a w zasadzie orkiestra barokowa Altberg Ensemble została założona w 2017 roku. Razem z klawesynistką Ewą Mrowcą od wielu lat wykładamy w Akademii Muzycznej w Łodzi i widzimy, że co roku bardzo zdolni absolwenci kończą naszą uczelnię, a wśród nich są studenci bardzo prężnie działającej Katedry Muzyki i Instrumentów Dawnych. Stwierdziliśmy, że Łódź jest ośrodkiem, gdzie jeszcze nie jest zagospodarowany rynek, jeśli chodzi o muzykę dawną i postanowiliśmy coś z tym zrobić.
      Sama nazwa wzięła się od postaci Emmy Altberg, klawesynistki, która zaraz po II wojnie światowej otworzyła pierwszą klasę klawesynu w Wyższej Szkole Muzycznej w Łodzi.
Chcieliśmy, aby nazwa naszego zespołu kojarzyła się z uczelnią i miastem, w którym działamy a jednocześnie związana była z ruchem muzyki dawnej.

      Od samego początku poprzeczka ustawiona była bardzo wysoko. Zapraszacie do współpracy znakomitych wykonawców muzyki dawnej, są to: prowadzący, instrumentaliści, śpiewacy, dyrygenci…

      Staramy się naszym młodym wychowankom pokazywać mistrzów, którzy byli i są dla nas wzorem. Współpracujemy m. in. z: flecistą, muzykologiem i dyrygentem Peterem Van Heyghenem , klawesynistą i organistą Jörgiem-Andreasem Bötticherem, ze znakomitą skrzypaczką Olivią Centurioni, ostatnio mieliśmy okazję pracować z oboistą Alfredo Bernardinim. Pracujemy również sami prowadząc zespół, zapraszamy też wybitnych polskich artystów, takich jak Zbigniew Pilch, Joanna Huszcza czy Grzegorz Lalek. Staramy się pracować jak najbardziej wszechstronnie. Każdy z tych artystów bardzo dobrze się czuje w konkretnych stylach i staramy się dopasowywać zaproszonych muzyków do repertuaru, nad którym aktualnie pracujemy.

      Można powiedzieć, że Altberg Ensemble jest już dużym zespołem.

      Wszystko zależy od repertuaru. Dzisiaj wystąpimy w bardzo kameralnym składzie, ale jak sama nazwa zespołu sugeruje – ensemble może to być kilka osób, ale może to być też orkiestra. Najczęściej pracujemy w kilkunastoosobowym składzie. Maksymalnie może to być ponad dwadzieścia osób i taka obsada została zaangażowana do nagrania naszej pierwszej płyty, gdzie grają: smyczki, różne rodzaje fletów, oboje, trąbki, kotły, fagot oraz basso continuo.

      Zaglądałam na Waszą stronę internetową i w najbliższym czasie najczęściej będziecie występować w Radziejowicach i w Łodzi.

      Na tej stronie prowadzimy także archiwum i tam są odnotowane wszystkie nasze występy. Naszym założeniem było, żeby koncertować jak najwięcej w regionie łódzkim, natomiast staramy się też występować na scenie ogólnopolskiej. Mamy często zaproszenia na festiwale i cykle koncertowe, które odbywają się w różnych ośrodkach Polski. Dobrym przykładem jest dzisiejszy koncert w Rzeszowie. Grywaliśmy wielokrotnie w Warszawie, m.in.. na festiwalu „Dramma per Musica”, w ramach cyklu „200 kantat Jana Sebastiana na 200-lecie Uniwersytetu Warszawskiego”, graliśmy w Kościele Pokoju w Jaworze w ramach Jaworskich Koncertów Pokoju, występowaliśmy na festiwalu "Barok na Mazurach”, w kopalni w Wieliczce i wielu innych ciekawych miejscach. Bardzo się cieszymy, że możemy rozsławiać Łódź na scenach ogólnopolskich. Oprócz samej Łodzi występujemy też na ziemi łódzkiej, m.in. w Sieradzu, Piotrkowie Trybunalskim, Tumie, Gidlach czy w Rawie Mazowieckiej.

      Do Rzeszowa przyjechały tylko cztery osoby: Jan Hutek – obój barokowy, Paweł Miczka – skrzypce barokowe, Jakub Kościukiewicz – wiolonczela barokowa i Ewa Mrowca – klawesyn, aby wykonać utwory epoki baroku, bo w tej epoce się specjalizujecie.

      Dzisiaj wykonamy dzieła mistrzów późnego baroku: Jana Sebastiana Bacha, François Couperina, Jeana-Henri d’Angleberta oraz Georga Philippa Telemanna. Możemy powiedzieć, że to taki Creme de la crème jeśli chodzi o dojrzały barok.
Specjalizujemy się w muzyce szeroko pojmowanego baroku, gramy zarówno muzykę wieku XVII, tą z początków epoki, ale również z jej środkowego okresu. Mamy poczucie misji przybliżania melomanom utworów również mniej znanych, przedstawiania sylwetek kompozytorów którzy żyli przed Bachem, Vivaldim czy Haendlem. Stosunkowo najbardziej znany jest repertuar XVIII-wieczny, który jak najbardziej również wykonujemy. Staramy się pokazywać całe bogactwo muzyczne baroku.

 Altberg Ensemble w składzie: Paweł Miczka - skrzypce barokowe, Ewa Mrowca - klawesyn ,Jakub Kościukiewicz - wiolonczela barokowa na scenie sali kameralnej Filharmonii Podkarpackiej

Altberet Ensembe trio

      Niedawno ukazała się Wasza płyta i już czytałam kilka bardzo pochlebnych recenzji na jej temat. Chcę, aby ją polecić czytelnikom. Na krążku są wyłącznie utwory Georga Philippa Telemanna.

      Po pięciu latach działalności doszliśmy do wniosku, że najwyższy czas utrwalić jakąś część naszego dorobku. Trzeba przyznać, że czas pandemii temu sprzyjał, ponieważ mniej było koncertów i łatwiej się było skupić w tym czasie na nagraniu płyty.
     Skąd Telemann? Naszym zdaniem jest to świetny kompozytor, pozostający nieco w cieniu swych wielkich współczesnych Bacha i Haendla. Jego kompozycje są bardzo reprezentatywnym przykładem muzyki baroku. Wybrane przez nas Suity Telemanna są też odpowiednie dla naszego składu.
Bardzo nam zależy także na propagowaniu mniej znanej muzyki, ponieważ musimy pamiętać, że Telemann jest autorem ponad 3 tysięcy kompozycji, wiele z nich jest znanych, ale mnóstwo jest wykonywanych po raz pierwszy w Polsce. Jak wspomniałem, są to utwory bardzo dobre i myślę, że życia nam nie starczy, żeby wszystkie kompozycje samego tylko Telemanna wykonać.

      Ja ciągle ubolewam, że Georg Philipp Telemann jest ciągle niedocenianym kompozytorem i zbyt rzadko wykonywane są jego utwory, a mają one ogromne wartości artystyczne i dydaktyczne.

      Telemann jest cudownym kompozytorem i czego się nie tkniemy, to jest bardzo dobre. Jest on troszeczkę w cieniu swych wielkich rówieśników, a zupełnie niesłusznie, ponieważ był to bardzo utalentowany, bardzo dobrze wykształcony kompozytor.
Wielka szkoda, że również w Polsce Telemann nie jest znany, ponieważ on wielokrotnie przebywał na obecnych terenach Polski – na Dolnym i Górnym Śląsku (Pszczyna, Żary). Bardzo dużo implementował do swojej twórczości tradycyjnych melodii i tańców polskich.
      Na naszej płycie „Georg Philipp Telemann – Suites & Concertos” jest między innymi Koncert polski, który jest dość znany i często grywany. Natomiast w trzech suitach, które prezentujemy znajdziemy na przykład polonezy i mazury. Okazuje się, że najlepsze tańce polskie z epoki baroku obok J.S. Bacha pisał również G. P. Telemann, czyli kompozytorzy niemieccy. Warto pamiętać, że również w twórczości innych kompozytorów epoki znajdziemy również inne elementy polskie, np. u J. P. Rameau.
Na okładce tej płyty zamieściliśmy polski szlachecki pas kontuszowy, co również jest nawiązaniem do elementów polskich.
      Dodam jeszcze, że Telemann był bardzo wszechstronnym kompozytorem. Pisał muzykę instrumentalną, jak i muzykę wokalno-instrumentalną, nawet muzykę taneczną. Każdy jego utwór jest naprawdę bardzo ciekawy. Przekonają się Państwo słuchając podczas koncertu Sonaty triowej ze zbioru Essercizi Musici. Teleman jest autorem wielu sonat solowych i triowych, kilkuset kantat, mnóstwa suit orkiestrowych na rozmaite składy.

      Podziwiać można, kiedy twórcy minionych epok zdążyli tyle utworów skomponować i je zapisać. W tej chwili kompozytorzy tworzą swe dzieła o wiele dłużej.

      Oni musieli zarabiać. Chociaż Georg Philipp Telemann był akurat bardzo majętnym człowiekiem, spełnionym i uznanym. Za życia był o wiele bardziej ceniony niż Jan Sebastian Bach, z którym wygrał konkurs na stanowisko kantora w Hamburgu.
Bogactwo nie przeszkadzało Telemannowi w tworzeniu fantastycznej muzyki. Jestem przekonany, że Telemanna trzeba jak najwięcej grać, pokazywać, bo naprawdę jest tego wart. Jest to bardzo dobra muzyka, zarówno pod względem pomysłów i zgrabności, jak i pod kątem formalnym, która sprawia nam mnóstwo radości.

      Wracając jeszcze do działalności zespołu, chcę zapytać na jakich zasadach Altberg Ensemble działa, bo przecież na to potrzebne są pieniądze. Otrzymujecie dotacje, macie bogatych darczyńców?

      Mieliśmy to szczęście, że na początku znalazł się prawdziwy mecenas, tak jak z dawnych czasów, osoba, która postanowiła nas wesprzeć i dzięki temu mogliśmy rozwinąć skrzydła. Mając własne fundusze, mogliśmy się starać o dotacje ministerialne. Teraz mamy trudny czas dla kultury, ale staramy się funkcjonować na tyle, na ile się da.
Dzięki temu, że na początku mogliśmy działać niezależnie, to pojawiają się zaproszenia od różnych instytucji, festiwali i bardzo się z tego cieszymy, bo możemy zaistnieć na scenie ogólnopolskiej, a jednocześnie regularnie działamy w naszym „mateczniku”, czyli w Łodzi i w pobliskich ośrodkach.

     Altberg Ensemble jest coraz bardziej znanym zespołem, pewnie też publiczności zainteresowanej muzyką XVII i XVIII wieku nie brakuje.

     Cieszymy się niezmiernie, że publiczność chce przychodzić na nasze koncerty. Samo wykonawstwo historyczne, dawne instrumenty i sposób wykonywania tej cudownej muzyki według historycznych praktyk wykonawczych przyciąga chyba wielu młodych ludzi, a także starszych melomanów. Dzieje się tak dlatego, że jest to coś nowego, nieszablonowego i chyba bardzo autentycznego. Naszym zdaniem muzyka baroku zabrzmieć może najpełniej i najprawdziwiej właśnie dzięki wykonawstwu historycznemu. Nigdy nie dowiemy się jak stuprocentowo ona w tamtych czasach brzmiała. To jest taka układanka z puzzli, gdzie wiele elementów już znamy, część możemy zrekonstruować, część odtworzyć na podstawie własnej wrażliwości muzycznej i logicznej dedukcji. Publiczność to „kupuje”, bo ludzie chcą słuchać pięknej muzyki granej autentycznie.

     Na początku rozmowy wspomniał Pan, że młodzi ludzie chcą się także uczyć grać na instrumentach dawnych i jest ich coraz więcej.

      Jak, jak wspomniałem na początku naszej rozmowy, od kilkunastu lat działa bardzo prężnie Katedra Muzyki Dawnej w Akademii Muzycznej w Łodzi. Jest to zasługa pani profesor Ewy Piaseckiej, która to rozwinęła. Widzimy, że jest wielu ciekawych, młodych ludzi, którzy chcą zgłębiać tajniki tej muzyki i staramy się im to umożliwiać. Idea Altberg Ensemble też jest taka, żeby tym młodym ludziom dawać możliwość praktykowania i rozwijania swoich pasji na gruncie profesjonalnym. W całej Polsce jest wiele ośrodków akademickich gdzie można zgłębiać tajniki instrumentów dawnych i historycznego wykonawstwa.

      Widziałam Pana grającego także w innych zespołach działających często daleko od Łodzi.

      To prawda. Aktualnie jestem wiolonczelistą na stanowisku koncertmistrza w zespole Musicae Antiquae Collegium Varsoviense przy Warszawskiej Operze Kameralnej . Jest to jeden z czołowych zespołów polskich wykonujących muzykę baroku, klasycyzmu i wczesnego romantyzmu na instrumentach historycznych. Grywamy zarówno opery jak i muzykę instrumentalną.
      Jestem muzykiem Wrocławskiej Orkiestry Barokowej przy Narodowym Forum Muzyki. To jest fantastyczny zespół kierowany przez Jarosława Thiela, który już ma renomę ogólnoświatową. Jest to dla mnie wielki przywilej, gdyż pochodzę z Wrocławia i bardzo cieszę się, że może on poszczycić się zespołem o tak wysokim poziomie.
      Współpracuję z zespołem Royal Baroque Ensemble Liliany Stawarz. Skupia on wybitnych muzyków ze stolicy, ma za sobą sporo doświadczeń w graniu oper dzięki festiwalowi Dramma per Musica.
      Oprócz tego jestem tzw. freelancerem, czyli współpracuję z różnymi formacjami muzycznymi w Polsce specjalizującymi się w wykonawstwie historycznym na zasadzie muzyka sesyjnego. Wielu muzyków barokowych w Polsce i na świecie w ten sposób funkcjonuje. To jest bardzo zdrowe, bo konfrontujemy się z różnymi muzykami, wymieniamy swoje doświadczenia i to jest bardzo twórcze i świeże. Chce tu dodać, że Polska jest akurat ośrodkiem szczególnym, bo oprócz wielu zespołów projektowych, mamy trzy etatowe orkiestry dawne.

       Wracając do Altberg Ensemble – doczekaliście się także uznania nie tylko publiczności, Wasza praca została doceniona.

       Altberg Ensemble otrzymał nagrodę Armatka Kultury – to jest muzyczna nagroda łódzka za najbardziej wystrzałowe wydarzenie roku, którą otrzymaliśmy w 2017 roku.
Jesteśmy również szczęśliwym laureatem nagrody „Muzyczne Orły”. W Filharmonii Łódzkiej odbywa się dzisiaj uroczysta Gala, a my z żoną gramy w Rzeszowie i w zastępstwie wysłaliśmy naszą córkę Julię, aby odebrała w imieniu Altberg Ensemble tę nagrodę.

       Gratuluję serdecznie. Planów macie bardzo dużo. Sądzę, że wyjedziecie z Rzeszowa z dobrymi wrażeniami i przyjmiecie chętnie kolejne zaproszenie.

       Niedawno zakończyliśmy intensywną próbę w sali kameralnej Filharmonii Podkarpackiej. Jesteśmy bardzo mile zaskoczeni bardzo dobrą akustyką. Fantastyczne jest również to, że tutejsza Filharmonia posiada bardzo dobry klawesyn. Bardzo dziękujemy za zaproszenie i jestem przekonany że również rzeszowska publiczność wyjdzie z dzisiejszego koncertu zadowolona i pełna muzycznych wrażeń oraz inspiracji.

       Bardzo Panu dziękuję za spotkanie, które trzeba już kończyć, bo zbliża się czas koncertu i musi się Pan za chwilę skupić na muzyce. Polecamy wszystkim znakomitą płytę „Georg Philipp Telemann – Suites & Concertos – Altberg Ensemble”, która jest już dostępna.

       Owszem mogą jej Państwo szukać w salonach EMPiK, na stronie internetowej firmy DUX i jest również na Spotify. Również dziękuje za bardzo miłe spotkanie i zapraszam na koncert.

 Pragnę jeszcze dodać, że na program koncertu Altberg Ensemble w sali kameralnej Filharmonii Podkarpackiej złożyły się:
F. Couperin - Concerts Royaux – Premiere Concert
J. H. d’Anglebert – Pieces en sol mineur
J. S. Bach – Sonata G dur BWV 1021
G. Ph. Telemann – Essercizi Musici – Trio nr 3 g – moll
Koncert bardzo interesująco prowadził Stefan Münch. Znakomite kreacje artystyczne wszystkich utworów bardzo się podobały i na zakończenie publiczność zgotowała wykonawcom zasłużoną, długotrwałą owację na stojąco.

Zofia Stopińska

     Altberg Ensemble w składzie: Paweł Miczka - skrzypce barokowe, Ewa Mrowca - klawesyn ,Jakub Kościukiewicz - wiolonczela barokowa, Jan Hutek - obój barokowy na scenie sali kameralnej Filharmonii Podkarpackiej

Altberg Ansamble wszyscy

 

Kameralny Koncert Familijny poświęcony twórczości Jana Novaka

2 października 2022r, sala kameralna Filharmonii Podkarpackiej im. Artura Malawskiego w Rzeszowie i trzeci koncert cyklu Kameralne Koncerty Familijne. W niedzielę był to monograficzny koncert poświęcony twórczości jednego z najwybitniejszych kompozytorów czeskich Jana Novaka.

Jan Novak należy do czołowych postaci powojennego pokolenia kompozytorów czeskich, tworzących muzykę współczesną końca XX wieku. W 1946 roku ukończył studia w Konserwatorium w Brnie. Kolejnymi etapami były letnie kursy u A. Coplanda i Bohuslawa Martinù w Nowym Jorku, gdzie przebywał w latach 1947 - 48. W 1948 wrócił do Czech. Novak był kompozytorem wszechstronnym, tworzył muzykę wokalną, instrumentalną, baletową, a także muzykę dla potrzeb kina i teatru. Po "praskiej wiośnie" wyemigrował z ówczesnej Czechosłowacji do Danii, następnie do Włoch i Niemiec, gdzie zmarł w 1984 roku. W 2010 roku, jego prochy sprowadzono do Czech i uroczyście pochowano w Brnie na cmentarzu Centralnym.
Novak słynął z zamiłowania do łaciny, doskonale mówił w tym języku i pisał wiersze.Jego kompozycje wokalne opierają się prawie wyłącznie na tekstach łacińskich.

                                                    Michał Rot - fortepian, fot. Norbert BohdziulNovak Michał Rot C Norbert Bohdziul

W niedzielnym koncercie, utworów Jana Novaka słuchaliśmy w wykonaniu :
- Roberta Naściszewskiego - skrzypce,
- Jagody Pietrusiak - Kasprzyk - flet,
- Marcina Kasprzyka - fortepian,
- Michała Rota - fortepian,
- Renaty Johnson - Wojtowicz - sopran.
Są to młodzi koncertujący artyści i pedagodzy szkół muzycznych z Podkarpacia.
Robert Naściszewski i Jagoda Pietrusiak - Kasprzyk to członkowie Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Podkarpackiej, dr hab. Michał Rot, jest koncertującym pianistą i pedagogiem Akademii Muzycznej im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów w Łodzi. Renata Johnson - Wojtowicz i Marcin Kasprzak to czynni kameraliści i pedagodzy szkół muzycznych w Jarosławiu , Przemyślu i Pruchniku.
Wszyscy na swym koncie mają liczne koncerty solowe i kameralne. Poza Robertem Naściszewskim są wykonawcami wydanej przez wytwórnię DUX / w stulecie urodzin kompozytora/, płyty "JAN NOVÁK Chamber Music ".

                                                             Jagoda Pietrusiak-Kasprzyk - flet, fot. ze zbiorów Filharmonii Podkarpackiej

Novak Jagoda Pietrusiak Kasprzyk zdjęcie1

W niedzielne popołudnie w wykonaniu tych wspaniałych artystów wysłuchaliśmy kolejno
- Choreae vernales" na flet i fortepian w wykonaniu duetu Jagoda Pietrusiak - Kasprzyk i Marcin Kasprzyk,
- Sonaty na skrzypce, flet i fortepian w wykonaniu Jagody Pietrusiak - Kasprzyk, Roberta Naściszewskiego i Michała Rota. Było to polskie prawykonanie tego utworu.
- Minus magicus utwór skomponowany do słów Wergiliusza /orginalna łacina / na sopran, flet i fortepian w wykonaniu: Renaty Johnson - Wojtowicz, Jagody Pietrusiak - Kasprzyk, Marcina Kasprzyka,
- 8 divertimenti cyklu Rustica musa II na fortepian na cztery ręce w wykonaniu Michała Rota i Marcina Kasprzyka.

                                                                            Renata Johnson-Wojtowicz - sopran, fot ze zbiorów Filharmonii Podkarpackiej

Novak Renata Johnson Wojtowicz zdjęcie1
Koncert zakończył wspaniały bis , w wykonaniu Rensty Johnson - Wojtowicz wysłuchaliśmy pięknej arii Rusałki z I aktu opery Antonina Dvořáka pod tym sym tytułem.
Koncert prowadziła red. Elżbieta Lewicka.
Publiczność gorącymi brawami dziękowała Wszystkim Wykonawcom.
Wyszliśmy z koncertu pod wielkim wrażeniem, to była magiczna uczta muzyczna dla wszystkich zarówno dla tych znających twórczość Jana Novaka jak i tych, słyszących ją po raz pierwszy.

Tadeusz Stopiński

                                                                                  Robert Naściszewski - skrzypce, fot. ze zbiorów Filharmonii Podkarpackiej

Novak R. Naściszewski4

Była to cudowna przygoda i nowe wspaniałe doświadczenie

      Dopiero jesienią przedstawiam Państwu Gabrielę Opacką-Boccadoro, świetną skrzypaczkę, która w lipcu była pedagogiem Międzynarodowych Kursów Muzycznych im. Zenona Brzewskiego w Łańcucie.
       Gry na skrzypcach uczyła się w ZPSM im. A. Malawskiego w Przemyślu u mgr. Krzysztofa Nowińskiego. Ukończyła z wyróżnieniem Akademię Muzyczną w Krakowie w klasie skrzypiec prof. Piotra Tarcholika. Studia doskonalące kontynuowała u prof. Krzysztofa Śmietany w Guildhall School of Music and Drama w Londynie, gdzie również z wyróżnieniem ukończyła Artist Diploma in Violin Performance pod kierunkiem prof. Louise Hopkins. Obecnie jest doktorantką Uniwersytetu Muzycznego im. Fryderyka Chopina w Warszawie pod opieką promotora prof. Janusza Wawrowskiego. Jako solistka wystąpiła z NOSPR w Katowicach, Southbank Sinfonia w Cadogan Hall w Londynie, Orkiestrą Filharmonii Podkarpackiej, Orkiestrą Akademii Muzycznej w Krakowie pod batutą Maestro Jerzego Maksymiuka oraz jako lider International Youth Philharmonic Orchestra w Carnegie Hall w Nowym Jorku. Regularnie współpracuje z London Philharmonic Orchestra i współtworzy Bukolika Piano Trio. W ramach studiów doktoranckich prowadzi zajęcia ze studentami UMFC w Warszawie. Była gościnnym pedagogiem Penderecki Youth Orchestra w Europejskim Centrum Muzyki w Lusławicach oraz NOR59 Strykeinstitutt w Oslo. W lipcu bieżącego roku była pedagogiem Międzynarodowych Kursów Muzycznych im. Zenona Brzewskiego w Łańcucie.

      Spotykamy się na lotnisku w Jasionce tuż przed odlotem Pani do Londynu, a ostatnie dwa tygodnie spędziła Pani w Łańcucie, gdzie pracowała Pani z młodymi osobami, które w przyszłości zamierzają zostać zawodowymi skrzypkami. Po raz pierwszy została Pani zaproszona w charakterze wykładowcy na 48. Międzynarodowe Kursy Muzyczne im Zenona Brzewskiego w Łańcucie. Ciekawa jestem z jakimi wrażeniami wyjeżdża Pani z Łańcuta.

       Byłam po raz pierwszy na Kursach w Łańcucie. Będąc uczennicą szkoły muzycznej, a później studentką nie miałam odwagi zgłosić się i przyjechać jako uczestniczka, gdyż ciągle słyszałam, że jest to kurs mistrzowski dla wyjątkowo utalentowanych młodych osób grających na instrumentach smyczkowych i obawiałam się, że może nie jestem na wystarczającym poziomie. Bardzo dziękuję Organizatorom którzy obdarzyli mnie zaufaniem i zostałam zaproszona na ten znany kurs jako pedagog. Była to cudowna przygoda i nowe wspaniałe doświadczenie dla mnie. Dzieliłam klasę z profesorem Januszem Wawrowskim. Także po koncercie, który wykonaliśmy z profesorem Januszem Wawrowskim, zgłosili się nowi zainspirowani uczniowie z zapytaniami o możliwość dodatkowych lekcji w ramach kursów. Grafik mieliśmy zapełniony. To był bardzo intensywny czas.

       Lubi Pani uczyć?

       Bardzo lubię uczyć i uważam to za bardzo satysfakcjonujące, rozwijające i otwierające każdego instrumentalistę zajęcie. Myślę że studenci powinni być dużo wcześniej ukierunkowani na uczenie się od siebie wzajemnie. Często dopiero coś, co zobaczymy u innego instrumentalisty pozwala nam świadomie doskonalić własny warsztat.

        Pewnie trudno było wybrać wśród tylu uczestników osobę, która reprezentowała Pani klasę, w koncercie na zakończenie turnusu.

        To prawda. 9-letni skrzypek, który reprezentował moją klasę, już podczas pierwszej lekcji zapytał ”Czy wystawi mnie Pani na salę balową?” (śmiech).
Bardzo mu na tym zależało, a ja podczas pierwszego spotkania nic nie mogłam mu obiecać. Okazał się jednak świetnym młodym instrumentalistą, który startując z wysokiego już pułapu, pracując sumiennie w czasie kursów, z pewnością zasłużył na to wyróżnienie.

        Poprosiłam Panią o rozmowę dlatego, że pochodzi Pani z naszego regionu i Pani muzyczna droga rozpoczęła się w Przemyślu. Czy w rodzinie były jakieś tradycje muzyczne?

        Tak, moja mama uczyła się w Szkole Muzycznej w Przemyślu, ukończyła ją w klasie fortepianu, później studiowała muzykologię. Natomiast mój tato ma bardzo dobry słuch, gra amatorsko na gitarze, ale studiował fizykę. Już jako dziecko słyszałam że od fizyki do muzyki jest znacznie bliżej niż mogłoby się nam wydawać i… zgadzam się z tym coraz bardziej, szczególnie starając się wytłumaczyć zagadnienia artykulacyjne czy barwowe.

        Kiedy Pani zaczęła się uczyć grać na skrzypcach?

        Rozpoczęłam naukę w szkole muzycznej w wieku czterech lat, bo mama zauważyła, że mam słuch absolutny i zaczęłam się uczyć gry na fortepianie. Przez dwa lata uczyłam się w popołudniowej szkole. Jako sześciolatka rozpoczęłam naukę gry na skrzypcach w szkole ogólnokształcącej. Bardzo chciałam grać na tym instrumencie, ale wydawało mi się, że jest to znacznie łatwiejsze. Pamiętam moment, kiedy pierwszy raz dostałam skrzypce do ręki. Byłam bardzo zdziwiona, że wydobywane przeze mnie dźwięki nie są od razu ładne, okrągłe i przyjemne dla ucha. Wiolinistyczne początki z pewnością wymagają ogromu cierpliwości zarówno samego zainteresowanego jak i stoickiego spokoju nauczyciela prowadzącego. Pan profesor Krzysztof Nowiński znosił mnie aż przez 13 lat! Było mi niezmiernie miło że obdarzył mnie zaufaniem i wysłał swojego ucznia, i zarazem syna prosząc, abym go uczyła w czasie kursów.

        Sądzę, że to świadczy o Waszych dobrych kontaktach od samego początku. To jest bardzo ważne.

         Rozmawialiśmy nawet o tym z panem Nowińskim, że często się zdarza, iż ktoś zmienia nauczycieli nawet po trzy razy i nie zastanawia się nad tym, że nie jest to korzystne, a problem może tkwić zupełnie gdzie indziej niż się wydaje. Wiadome jest przecież to, że będąc w jakiejkolwiek długiej relacji, a za taką uważam relację nauczyciel-uczeń, napotkać można zarówno blaski, jak i cienie. To przecież naturalne. Młody człowiek przechodzi przez różne okresy życia, włączając w to często sławny okres młodzieńczego buntu. Ja zawsze miałam mnóstwo pomysłów i zajęć - poza skrzypcowych, rzecz jasna. Śpiewałam muzykę rozrywkową, jeździłam na konkursy z kolegami z bandu, ale również uczyłam się śpiewu klasycznego i ukończyłam wydział wokalny w klasie pani mgr Agnieszki Kołodziejczyk w Szkole Muzycznej w Przemyślu. Dopiero na krótko przed studiami zdecydowałam się ukierunkować swoją uwagę na skrzypce, tak już zostało do dzisiaj. Choć w czasie studiów w Krakowie zgłosiłam się na przesłuchania do Chóru Opery Krakowskiej. Przesłuchanie zostało ocenione z powodzeniem i zaśpiewałam później kilka koncertów w grupie sopranów.

         Jestem przekonana, że śpiew miał wpływ na Pani na grę na skrzypcach.

         Oczywiście, śpiewanie bardzo pomaga. Ja zawsze zachęcam moich studentów do śpiewania, zazwyczaj wskazuje to naturalną drogę do pięknej frazy. Ale, jak się okazuje, nie zawsze! Przychodzi mi na myśl lekcja, którą prowadziłam jakiś czas temu. Młoda skrzypaczka pięknym dźwiękiem wykonywała utwór Bacha. Nie mogłam jednak doszukać się oddechów we frazie. Poprosiłam żeby zaśpiewała. I zaśpiewała kilka linijek tekstu muzycznego, bez wzięcia nawet jednego oddechu. Zapytałam jak to możliwe. Okazało się, że młoda skrzypaczka trenuje nurkowanie…

         Wracając do Pani studiów w Akademii Muzycznej w Krakowie. Gry na skrzypcach uczyła się Pani w klasie prof. Piotra Tarcholika, który jest świetnym skrzypkiem, ale wymagającym nauczycielem.

         Minęło już kilka lat od zakończenia moich studiów w Krakowie, a ja czuję jakby wiedza, którą przekazał mi prof. Tarcholik była wciąż w procesie systematyzacji. Bardzo cenię to, że profesor uczył w sposób, który nie daje recepty na “doskonałą” interpretację (taka przecież nie istnieje!). Ale profesor przekazał przepis na sposób myślenia o muzyce i jej stylu, uwrażliwiał na barwę dźwięku i dawał przestrzeń na rozwijanie własnej interpretacji. Z pewnością mogę powiedzieć że zachęcał do procesu twórczego, a nie odtwórczego, za co (między innymi) jestem profesorowi Tarcholikowi bardzo wdzięczna.

         Studiowała Pani także za granicą.

         Tak, skorzystałam z programu Erasmus i studiowałam u profesora Krzysztofa Śmietany w Guildhall School of Music and Drama w Londynie. Bardzo mnie to rozwinęło i było to świetne doświadczenie, nie tylko z punktu widzenia muzycznego, ale także życiowego. Zmiana miejsca zamieszkania, otoczenia, odnalezienie się w bardzo dużym mieście, posługiwanie się na co dzień innym językiem. Poznałam wtedy nie tylko inny kraj, ale na pewno też inną siebie. W tej samej szkole ukończyłam w tym roku prestiżowe studia Artist Diploma pod kierunkiem prof. Louise Hopkins, która jest wiolonczelistką, co dało zupełnie inną perspektywę pracy nad repertuarem. Widzę jak bardzo moje rozumienie muzyki zmieniło się na “ponad-skrzypcowe”, kiedy ograniczenie instrumentalne nie mogło mieć wpływu na interpretację.

         Prawie dwa lata trwała pandemia. Jak wówczas wyglądała Pani działalność?

         Tyle się wydarzyło! Nagrałam album stanowiący część mojej pracy doktorskiej. Przygotowania odbywały się inaczej niż standardowo - konsultacje z profesorem Januszem Wawrowskim odbywały się online, a pracę z harfistą musieliśmy też rozłożyć inaczej niż zwykle. Miałam też czas na muzyczne eksperymenty - spróbowanie swoich sił w dziedzinie kompozycji filmowej, czytanie książek i bieganie. Moje pierwsze “10k” przebiegłam właśnie w czasie pandemii.

         Ciągle ma Pani bardzo dużo pracy.

         Dużo rozmawiałam o tym z moimi uczniami na kursach, że w pewnym momencie (im wcześniej, tym lepiej!) trzeba nauczyć się pracować szybko, skutecznie i ćwiczyć mądrze, bo nie ma czasu na to, żeby przygrywać utwory od początku do końca. Trzeba mieć (jak ja to nazywam) „rentgen w oczach” – czyli otwieram nuty i wiem, że dzisiaj muszę zrobić: to, to i to – dlatego, że tu mi nie wychodziło, tu jeszcze nie mam pomysłu muzycznego, a tamto muszę dopracować. Trzeba dobrze rozplanować pracę. Tempo pracy w Londynie jest niesamowite. Nigdy nie zapomnę mojego pierwszego koncertu z London Philharmonic Orchestra. Mieliśmy trzy godziny próby i koncert – w tym samym dniu. Graliśmy mi.in. IX Symfonię C-dur „Wielką” Franza Schuberta. Wiedziałam, że orkiestra tego nie grała, a dzieło jest trudne i spodziewałam się, że chociaż na próbie zagramy to w troszkę wolniejszym tempie, ale nic takiego się nie wydarzyło. Wszystko od razu było w tempie koncertowym i dlatego też muzycy londyńscy muszą bardzo dobrze czytać nuty a vista, sprawnie i szybko. Czasami są dwa dni prób na większe projekty, ale po tych dwóch dniach prób i koncercie, jest następny projekt, do którego trzeba być przygotowanym. Dlatego trzeba wszystko dokładnie przeglądnąć i ćwiczyć tylko te trudniejsze fragmenty, a pominąć te prostsze. Dodam jeszcze, że taka praca jest także bardzo rozwijająca i bardzo to cenię.
Także nagrania muzyki filmowej w kameralnych składach instrumentalnych odbywają się bardzo sprawnie, bo muzyk dostaje nuty, czyta je a vista i po prostu gra. Jest to bardzo ciekawe, chociaż bardzo wymagające, ale za każdym razem czeka go nowe wyzwanie.

         Pani działalność skupia się głównie wokół muzyki symfonicznej i kameralnej.

         Można tak powiedzieć. Jestem związana z London Philharmonic Orchestra, ale nie jestem do tej orkiestry uwiązana. Mogę przyjąć proponowany projekt, ale mogę także odmówić i nie ponoszę z tego powodu żadnych konsekwencji. Na przykład: w czwartek i piątek gram dwa koncerty z harfistą, z którym nagrałam materiał na album stanowiący moje dzieło artystyczne, część pracy doktorskiej, a później w kalendarzu mam też koncerty z kwartetem smyczkowym i kwintetem fortepianowym.

         Czy planuje Pani chociaż krótki urlop?

         Tak, pięć dni w sierpniu na ukochane góry! Będąc jednak wciąż myślami w pracy, chciałabym jeszcze podkreślić, że bardzo mi było miło wystąpić w Łańcucie i bardzo jestem wdzięczna za otrzymaną propozycje od pani profesor Krystyny Makowskiej-Ławrynowicz, dyrektorki artystycznej i naukowej Kursów. Cieszę się, że udało mi się namówić na uwzględnienie w programie mojego koncertu Partity Witolda Lutosławskiego. Na początku Pani Profesor podeszła do tej propozycji bardzo ostrożnie. Obawiała się, że może to zbyt trudny w odbiorze utwór dla najmłodszych uczestników, ale po koncercie Pani Profesor podeszła do mnie i powiedziała, że to był bardzo dobry wybór. Cieszę się także, że koncert został bardzo ciepło odebrany i nagrodzony gromkimi brawami. Mogę sobie tylko życzyć więcej takich koncertów.

         Przyjedzie Pani za rok do Łańcuta?

         Chodzą takie słuchy. Można się spodziewać.

         Pomiędzy Londynem a Warszawą, a nawet Rzeszowem są połączenia lotnicze i można często z nich korzystać. Pani robi to bardzo rzadko. Nie tęskni Pani za Polską? Może już jest tak, że jest Pani w Londynie to tęskni Pani za rodzinnymi stronami, a jak Pani jest w Polsce, to tęskni Pani za Londynem?

         Tak to trochę było i dlatego ja trzy razy wracałam do Londynu. Trzeci raz był już decydujący, kiedy tam zostałam. Tęsknię za Polską, ale tak jak pani powiedziała, jak byłam tutaj tęskniłam za Londynem. Budując jednak wspólne życie z moim mężem, nie widzimy na horyzoncie przeprowadzki do Polski w tej chwili, ale nie wykluczamy tego w planach na dalszą przyszłość.

         Nigdy też nie myśleliście o zamieszkaniu we Włoszech?

         Ja namawiałam bardzo, ze względu na zamiłowanie do włoskiego wina (śmiech).
Jednak rynek pracy w obu naszych profesjach największy jest w Londynie. Co prawda Andrea – mój mąż, uczy w Konserwatorium w Bolonii. Wykłada kompozycję filmową i podróżuje tam. Ale od tego roku też prowadzi klasę kompozycji w GSMD w Londynie, co znowu przypomina nam, że pewnie zostaniemy w Londynie na dłużej.

         Najczęściej słyszę opinię, że w dzisiejszych czasach trzeba być wszechstronnym muzykiem, nie można się skupić na jednym stylu lub epoce.

         Niekoniecznie, znam świetnych muzyków którzy nie czują się komfortowo we wszystkich stylach, ale bardzo świadomie zacieśniają spektrum. Ten wybór jest ich przepisem na sukces. Dobór repertuaru i również programowanie koncertów, to bardzo ważna umiejętność, ale trzeba także dobrze poznać siebie jako instrumentalistę i wiedzieć, co zostanie dobrze odebrane, a właściwie, co zostanie odebrane jako szczere. Wydaje mi się, że na etapie kształcenia musimy spróbować każdego stylu muzycznego, ale ukierunkowanie się jest dobre i znalezienie prawdziwego, własnego “ja”.

         Dziękuję bardzo za poświęcony mi czas. Leci Pani do Londynu, gdzie czeka na Panią wiele nowych wyzwań, a my czekamy na powrót Pani w lipcu 2023 roku na Międzynarodowe Kursy Muzyczne im. Zenona Brzewskiego w Łańcucie.

         Bardzo chętnie przyjadę i dziękuję za rozmowę.

Zofia Stopińska

Festiwal Viva Polonia! Ku pokrzepieniu serc

 6-11 listopada 2022
Centrum Paderewskiego w Kąśnej Dolnej
Sala Koncertowa Stodoła

 Od 6 do 11 listopada w Kąśnej Dolnej trwać będzie kolejna edycja festiwalu Viva Polonia! Ku pokrzepieniu serc. W programie koncerty, spektakle teatralne dla młodzieży oraz wystawa.

Festiwal rozpocznie się 6 listopada zatytułowanym „Zaczarowany Świat Bogusława Kaczyńskiego”, organizowanym z okazji 80. rocznicy urodzin tej wielkiej osobowości polskiej kultury we współpracy z Fundacją „Orfeo” im. Bogusława Kaczyńskiego. W programie przeboje muzyki operetkowej. Wystąpią: Grażyna Brodzińska, Iwona Socha, Adam Sobierajski, Jacek Jaskuła i zespół Strauss Ensemble pod dyrekcją Artura Jaronia. Początek o godzinie 17.00.

Z kolei 11 listopada, również o godzinie 17.00 kąśnieńscy melomani będą mieli okazję wysłuchać koncertu „Lata dwudzieste… Lata trzydzieste…” z najpiękniejszymi piosenkami polskiej muzyki międzywojnia. Wystąpią: Anna Lasota, Jacek Wójcicki, Marcin Jajkiewicz, Jakub Milewski i Orkiestra Arte Symfoniko pod dyrekcją Mieczysława Smydy.
Bilety koncertowe w cenie 40 zł do nabycia od 6 października na www.centrumpaderewskiego.pl.

Integralną częścią festiwalu są tradycyjne lekcje patriotyczne w formie spektaklu teatralnego skierowane do starszych klas szkół podstawowych (klasy 7 i 8) oraz uczniów szkół ponadpodstawowych. W tym roku młodych widzów czeka niezwykłe widowisko – poetycka walka Adama Mickiewicza i Juliusza Słowackiego. „Pojedynek Wieszczów. Gala Mistrzów Polskiego Romantyzmu” odbędzie się w dniach 8-10 listopada (godziny 10.00 i 12.00, łącznie sześć spektakli). Udział w tych wydarzeniach jest bezpłatny. Zgłoszenia uczestnictwa do 21 października lub do wyczerpania miejsc.

Od 8 do 30 listopada w ramach festiwalu zobaczyć będzie można także wystawę „Paderewski Superstar”. Wystawa ta stworzona została na zamówienie XI Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Ignacego Jana Paderewskiego w Bydgoszczy (2019) przez Justynę Szombarę i Annę Salamon z Instytut Muzykologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Można ją zobaczyć w cenie zwiedzania dworu.

Autorem identyfikacji wizualnej festiwalu jest Piotr Barszczowski

Viva Polonia 2022 afisz 800

VI Rzeszowska Jesień Muzyczna - program

Stowarzyszenie Polskich Muzyków Kameralistów zaprasza na VI edycję festiwalu Rzeszowska Jesień Muzyczna od 7 do 30 października. Projekt stał się nie tylko ważnym wydarzeniem regionu, ale i muzycznym punktem odniesienia w skali krajowej, a to zarówno poprzez dobór muzyków w formacje niespotykane podczas innych festiwali, jak również konsekwentne i przemyślane wplatanie nieznanej polskiej muzyki w programy koncertów. Kolejna edycja właśnie tę linię programową będzie kontynuować – „Zapomniana muzyka” wciąż ma być obecna na festiwalu. VI edycja festiwalu obejmować będzie 6 różnorodnych koncertów w Rzeszowie i 3 koncerty w regionie.

Dostęp do wszystkich koncertów będzie bezpłatny.

Koncert towarzyszący:
Wykonawcy: LLLeggiero Woodwind Trio: Maksymilian Lipień (obój), Piotr Lato (klarnet), Damian Lipień (fagot)
Program: W.A. Mozart, W. Żeleński, A. Tansman
7 października 2022 17:00 Szkoła Muzyczna I stopnia w Niwiskach

Koncert inauguracyjny:
Wykonawcy: LLLeggiero Woodwind Trio: Maksymilian Lipień (obój), Piotr Lato (klarnet), Damian Lipień (fagot)
Program: W.A. Mozart, W. Żeleński, A. Tansman.
8 października 2022 19:00 Klasztor oo. Dominikanów, ul. Dominikańska 15, Rzeszów

Recital wokalny: Wykonawcy: Ewa Leszczyńska - sopran, Paweł Popko – fortepian
Program: C. Debussy, K. Szymanowski, M. Ravel, F. Obrados
9 października 2022 19:00 Instytut Muzyki UR, ul. Dąbrowskiego 83, Rzeszów

Koncert towarzyszący:
Recital wokalny Wykonawcy: Ewa Leszczyńska - sopran, Paweł Popko – fortepian
Program: C. Debussy, K. Szymanowski, M. Ravel, F. Obrados
10 października 2022 17:00 Samorządowe Centrum Kultury w Dzikowcu, ul. ks.S. Sudoła 11

Koncert towarzyszący:
Wykonawcy: Duo Accosphere: Alena Budziňáková - akordeon, Grzegorz Palus - akordeon
Program: J.S. Bach, E. Grieg, M. Ravel, K. Szymanowski
14 października 2022 17:00 Gminny Ośrodek Kultury Sportu i Rekreacji w Raniżowie, Rynek 6

Wykonawcy: Duo Accosphere: Alena Budziňáková - akordeon, Grzegorz Palus - akordeon
Program: J.S. Bach, E. Grieg, M. Ravel, K. Szymanowski.
15 października 2022 19:00 Klasztor oo. Dominikanów, ul. Dominikańska 15, Rzeszów

Koncert laureatów Międzynarodowego Konkursu Muzyki Polskiej im. S. Moniuszki. Wykonawcy: Kwintofonia: Jagoda Krawczewska (flet), Jakub Jackowski (obój), Adam Eljasiński (klarnet), Michał Kanawka (waltornia), Rafał Zason (fagot)
Program: W.A. Mozart, T. Szeligowski, J. Ibert, W. Kilar, M. Arnold
22 października 2022 19:00 Klasztor oo. Dominikanów, ul. Dominikańska 15, Rzeszów

Estrada młodych: Koncert laureatów VII Międzyuczelnianego Polskiego Konkursu Duetów Instrumentalnych i Wokalnych Wykonawcy: Justyna Khil (sopran), Rozalia Kierc (fortepian)
Program: R. Strauss, C.M. von Weber, K. Szymanowski, M. Karłowicz, S. Laks
23 października 2022 19:00 Instytut Muzyki UR, ul. Dąbrowskiego 83, Rzeszów

Koncert nadzwyczajny:
Wykonawcy: Jakub Jakowicz (skrzypce), Katarzyna Budnik (altówka), Marcin Zdunik (wiolonczela), Grzegorz Mania (fortepian)
Program: kwartety fortepianowe R. Schumanna, M. Zdunika (prawykonanie), trio na skrzypce, altówkę i fortepian P. Scharwenki
29 października 2022 19:00 Instytut Muzyki UR, ul. Dąbrowskiego 83, Rzeszów

Wykonawcy: Orkiestra kameralna Extra Sounds Ensemble, Alicja Śmietana - lider, skrzypce
Program: M. Ravel, A. Vivaldi, G.Tartini
30 października 2022 20:00 Klasztor oo. Dominikanów, ul. Dominikańska 15, RzeszówVI Rzeszowska Jesień Muzyczna 800

VI Rzeszowska Jesień Muzyczna - program

Stowarzyszenie Polskich Muzyków Kameralistów zaprasza na VI edycję festiwalu Rzeszowska Jesień Muzyczna od 7 do 30 października. Projekt stał się nie tylko ważnym wydarzeniem regionu, ale i muzycznym punktem odniesienia w skali krajowej, a to zarówno poprzez dobór muzyków w formacje niespotykane podczas innych festiwali, jak również konsekwentne i przemyślane wplatanie nieznanej polskiej muzyki w programy koncertów. Kolejna edycja właśnie tę linię programową będzie kontynuować – „Zapomniana muzyka” wciąż ma być obecna na festiwalu. VI edycja festiwalu obejmować będzie 6 różnorodnych koncertów w Rzeszowie i 3 koncerty w regionie. Dostęp do wszystkich koncertów będzie bezpłatny.

Koncert towarzyszący:
Wykonawcy: LLLeggiero Woodwind Trio: Maksymilian Lipień (obój), Piotr Lato (klarnet), Damian Lipień (fagot)
Program: W.A. Mozart, W. Żeleński, A. Tansman
7 października 2022 17:00 Szkoła Muzyczna I stopnia w Niwiskach

Koncert inauguracyjny:
Wykonawcy: LLLeggiero Woodwind Trio: Maksymilian Lipień (obój), Piotr Lato (klarnet), Damian Lipień (fagot)
Program: W.A. Mozart, W. Żeleński, A. Tansman.
8 października 2022 19:00 Klasztor oo. Dominikanów, ul. Dominikańska 15, Rzeszów

Recital wokalny: Wykonawcy: Ewa Leszczyńska - sopran, Paweł Popko – fortepian
Program: C. Debussy, K. Szymanowski, M. Ravel, F. Obrados
9 października 2022 19:00 Instytut Muzyki UR, ul. Dąbrowskiego 83, Rzeszów

Koncert towarzyszący:
Recital wokalny Wykonawcy: Ewa Leszczyńska - sopran, Paweł Popko – fortepian
Program: C. Debussy, K. Szymanowski, M. Ravel, F. Obrados
10 października 2022 17:00 Samorządowe Centrum Kultury w Dzikowcu, ul. ks.S. Sudoła 11

Koncert towarzyszący:
Wykonawcy: Duo Accosphere: Alena Budziňáková - akordeon, Grzegorz Palus - akordeon
Program: J.S. Bach, E. Grieg, M. Ravel, K. Szymanowski
14 października 2022 17:00 Gminny Ośrodek Kultury Sportu i Rekreacji w Raniżowie, Rynek 6

Wykonawcy: Duo Accosphere: Alena Budziňáková - akordeon, Grzegorz Palus - akordeon
Program: J.S. Bach, E. Grieg, M. Ravel, K. Szymanowski.
15 października 2022 19:00 Klasztor oo. Dominikanów, ul. Dominikańska 15, Rzeszów

Koncert laureatów Międzynarodowego Konkursu Muzyki Polskiej im. S. Moniuszki Wykonawcy: Kwintofonia: Jagoda Krawczewska (flet), Jakub Jackowski (obój), Adam Eljasiński (klarnet), Michał Kanawka (waltornia), Rafał Zason (fagot)
Program: W.A. Mozart, T. Szeligowski, J. Ibert, W. Kilar, M. Arnold
22 października 2022 19:00 Klasztor oo. Dominikanów, ul. Dominikańska 15, Rzeszów

Estrada młodych: Koncert laureatów VII Międzyuczelnianego Polskiego Konkursu Duetów Instrumentalnych i Wokalnych Wykonawcy: Justyna Khil (sopran), Rozalia Kierc (fortepian)
Program: R. Strauss, C.M. von Weber, K. Szymanowski, M. Karłowicz, S. Laks
23 października 2022 19:00 Instytut Muzyki UR, ul. Dąbrowskiego 83, Rzeszów

Koncert nadzwyczajny:
Wykonawcy: Jakub Jakowicz (skrzypce), Katarzyna Budnik (altówka), Marcin Zdunik (wiolonczela), Grzegorz Mania (fortepian)
Program: kwartety fortepianowe R. Schumanna, M. Zdunika (prawykonanie), trio na skrzypce, altówkę i fortepian P. Scharwenki
29 października 2022 19:00 Instytut Muzyki UR, ul. Dąbrowskiego 83, Rzeszów


Wykonawcy: Orkiestra kameralna Extra Sounds Ensemble, Alicja Śmietana - lider, skrzypce
Program: M. Ravel, A. Vivaldi, G.Tartini
30 października 2022 20:00 Klasztor oo. Dominikanów, ul. Dominikańska 15, Rzeszów

VI Rzeszowska Jesień Muzyczna 800

Subskrybuj to źródło RSS